null

To Bali czy Podlasie na Woli

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Zbalotowana trawa w wolskim parku
Na Woli jak na Bali | Autor: Mateusz Witczyński

Władze dzielnicy w związku z zagrożeniem suszą ograniczyły koszenie trawników. Skoszona zieleń z największych parków pakowana jest w baloty, aby następnie posłużyć jako kompostownik. To kolejna ekologiczna inicjatywa w dzielnicy.

  •  Trawa koszona na Woli pakowana jest w wielkie rolki, tak zwane baloty i kompostowana
  •  Takie działania pozwalają zagospodarować efekty każdego z trzech koszeń
  •  Strzyżenie odbywa się rzadko, ze względu na suszę, dłuższe trawy zatrzymują więcej wody
  •  Mieszkańcy Woli żartują, że w parku można się poczuć jak na Podlasiu  
  •  Miłośnicy instagrama żartują fotografując się na belach, że to wolska odpowiedź na Wakacje na Bali 

Część mieszkańców Woli żartobliwie podchodzi do faktu balotowania skoszonych trawników w parkach na terenie dzielnicy i wrzuca swoje zdjęcia w mediach społecznościowych z dopiskiem #WakacjeNaBali. Tym samym zdjęcia z balami słomy, kojarzą z zagranicznymi wojażami. 

Okazje do wykonania takich zdjęć są tylko trzy w roku. W tym sezonie władze dzielnicy, zgodnie z polityką miejską zaplanowały właśnie tyle koszeń.

Nadmierne koszenie trawników w czasie suszy przyczynia się do degradacji gleby i jej możliwości retencyjnych, dlatego ograniczyliśmy je do niezbędnego minimum - mówi Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Dzielnicy Wola.

Następnie siano z parków im. Ks. Janusza, E. Szymańskiego i Moczydło pakowana jest właśnie w baloty, które służą jako kompostownik, a ostatecznie tworzą żyzną glebę.

Naturalna roślinność oczyszcza i nawilża powietrze oraz pochłania zanieczyszczenia, a niekoszony teren nie wymaga dodatkowego nawadniania. Ponad to ograniczając korzystanie z kosiarek i dmuchaw ogrodniczych, zmniejszymy emisję spalin, uciążliwy hałas i oszczędzimy pieniądze. Bujna trawa jest siedliskiem drobnych ssaków, a naturalne łąki, to także lepsze warunki dla owadów, które łatwiej znajdują pokarm i skuteczniej zapylają rośliny – wylicza burmistrz Strzałkowski. 

Innym ważnym aspektem jest także zapewnienie bezpieczeństwa i widoczności użytkownikom ruchu drogowego, dlatego regularnie strzyżone są obrzeża trawników w pasach drogowych, które na Woli zajmują blisko 31 ha. Władze dzielnicy zaplanowały także częstsze koszenie w miejscach, z których aktywnie korzystają mieszkańcy, jak np. place zabaw dla najmłodszych.