null

Nowe butelkomaty i ekopunkty na elektroodpady na Woli

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Osoba wrzucająca plastikową butelkę do butelkomatu.
Park Szymańskiego | Autor: Dariusz Piątkowski

Butelkomaty, czyli urządzenia, do których można wyrzucić plastikowe butelki, nakrętki oraz puszki stanęły przy przedszkolu na ul. Boguszewskiej i w Parku im. Edwarda Szymańskiego. W kilku punktach dzielnicy znajdziemy także samoobsługowe pojemniki na elektroodpady.

  •     Zamontowanie butelkomatów w dwóch lokalizacjach to koszt 290 000 złotych,
  •     Butelkomaty odbierają plastikowe oraz aluminiowe opakowania i przypominają o konieczności segregowania odpadów,
  •     To realizacja projektu z Budżetu Obywatelskiego, na który zagłosowało łącznie 2555 mieszkańców,
  •     Zachęcać do dbania o czystość i segregowania odpadów mają także samoobsługowe pojemniki na elektroodpady.

W utrzymaniu porządku i prawidłowej segregacji plastiku i aluminium pomogą mieszkańcom Woli 2 butelkomaty, które stoją przy przedszkolu na ul. Boguszewskiej i w samym sercu Parku im. Edwarda Szymańskiego, tuż przy przejściu nad sztuczną rzeką. To nowoczesne, widoczne i czynne całą dobę urządzenia, które z jednej strony przyjmą od przechodniów plastikowe butelki, nakrętki oraz puszki, a z drugiej swoją obecnością przypominają o konieczności selektywnej zbiórki odpadów.

Plastik jest szkodliwy dla naszego zdrowia i bardzo zanieczyszcza środowisko, dlatego prawidłowa segregacja jest tak istotna. Oddawanie go do recyklingu jest kluczowe, a każda akcja i działanie, które wspiera takie postawy jest ważne – mówi zastępczyni burmistrza, Grażyna Orzechowska - Mikulska.

Selektywna zbiórka śmieci to nie tylko nasza rzeczywistość oraz obowiązek, ale także jedna z najprostszych, codziennych czynności, która realnie przekłada się na poprawę stanu otaczającego nas środowiska.

Większość z nas będąc w domu, stara się segregować śmieci i dzielić je na 5 podstawowych frakcji – mówi Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. – Problem jednak pojawia się, kiedy przebywamy poza domem. W przestrzeni publicznej brakuje kontenerów do segregacji śmieci, a plastikowe lub aluminiowe opakowania, takie jak butelki czy puszki, lądują najczęściej w koszach na odpady zmieszane, przez znacznie trudniej poddać je recyclingowi – dodaje.

Butelkomaty stoją w widocznych miejscach dostępnych dla wszystkich i są proste w obsłudze. Maszyny są też na bieżąco monitorowane, a także same informują odpowiednie służby o stanie ich wypełnienia oraz przesyłają informacje o awariach uniemożliwiających ich prawidłową pracę. Opróżnianie butelkomatu realizowane jest w czasie do 48 h od momentu przepełnienia urządzenia. Co ważne, Firma AG-Complex Sp. z o.o., która odpowiada za odbiór śmieci, może jeszcze skrócić ten czas. W zakresie obowiązków Wykonawcy leży także wykonanie raz w miesiącu przeglądów kontrolno - pomiarowych w celu zapewnienia ochrony przeciwporażeniowej oraz ciągłości pracy urządzenia.

Na projekt Nikodema Kaczprzaka zagłosowało 2555 osób, koszt jego realizacji to blisko 300 tys. zł.

Zutylizowanie zużytych żarówek, baterii, tonerów, płyt, kaset albo niedziałających telefonów na Woli również przestaje być problemem. W kilku punktach dzielnicy wolski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami postawił samoobsługowe pojemniki na takie elektroodpady.  

Skrzynie posiadają siedem oddzielnych tub o pojemności 33 litrów i średnicę otworów wrzutowych dopasowaną do poszczególnych kategorii odpadów. Do tego same tuby są ekologiczne i zabezpieczone przed wyciekiem, a otwór na żarówki ma konstrukcję zapewniającą deponowanie ich w sposób chroniący przed stłuczeniem.

Znajdziecie je przy:

  •     ul. Bema 70,
  •     ul. Płockiej 32,
  •     Skwerze Sierpnia 1944,
  •     ul. Ciołka 33,
  •     ul. Redutowej 48,
  •     ul. Piaskowej 7
  •     ul. Krochmalnej 3