null

Budżet Woli stabilny, ale trudny

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Infografika porównania budżetu dzielnicy Wola w latach 2021-2022

Wstępny projekt budżetu Woli zakłada wzrost o 3 proc. w stosunku do roku bieżącego i wygląda stabilnie. Jednak przez silny wzrost cen, inflację i zmiany wprowadzane przez rząd, dzielnicowa kasa trzeszczy. Co więcej, na horyzoncie jest Polski Ład, którego wdrożenie w pierwotnej wersji może wymusić na samorządach drastyczne cięcia. Zagrożone są m.in. miejsca w żłobkach czy godziny świetlicowe.

Ostatni kwartał to zawsze okres intensywnej pracy nad przygotowaniem nowego budżetu dzielnicy. Wola ma już wstępny projekt budżetu, który zakłada ogólne wydatki na poziomie 894.918.910 zł, a to przekłada się na wzrost w stosunku do budżetu na bieżący rok.

Podwyżki wpłyną na budżety lokalne

Największa część tej kwoty zostanie przeznaczona na oświatę, która pochłonie blisko 427 mln zł, czyli o 30 milionów więcej niż w 2021 roku. Niemal tyle samo dzielnica planuje wydać na zadania pozaedukacyjne, co daje wynik o 3 mln zł mniejszy niż obecnie.

Sytuacja może wydawać się stabilna, jednak planowanie budżetu w obecnych czasach to zadanie arcytrudne. Samorządy czeka blisko 60-procentowa podwyżka cen energii elektrycznej, do tego szalejąca inflacja i znaczny wzrost kosztów usług, spowodowany pandemią – mówi Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. – Żeby tego było mało, rząd planuje wprowadzenie programu Polski Ład, przez który samorządy stracą ogromną część dochodów. W wypadku przyjęcia go w obecnym kształcie, będziemy zmuszeni do drastycznych cięć, na czym ucierpią wszyscy bez wyjątku – dodaje.


Projekt budżetu na przyszły rok zakłada także znaczne zwiększenie środków na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska, spowodowane wszechobecnymi podwyżkami. – Zimowe oczyszczanie ulic będzie droższe o 75 proc. w stosunku do bieżącego roku, letnie – o 48 proc., a utrzymanie i konserwacja zieleni pójdą w górę o 31 proc. – wylicza burmistrz. Ta zmiana, choć rok do roku bardzo poważna, stanowi wzrost wydatków o dwa miliony złotych.

Edukacja, na którą wydatki wynoszą niemal 50 proc. całego budżetu, zawsze była priorytetem dzielnicy.

To koło napędowe naszej gospodarki, w które warto inwestować – mówi Ewa Statkiewicz, przewodnicząca Rady Dzielnicy Wola.

Przedstawiciele mieszkańców zwracają uwagę, że to inwestycja nie tylko w przyszłość.

W pandemii jak w soczewce mogliśmy zobaczyć co się stanie, kiedy dzieci “wrócą” do domów, bo opieka instytucjonalna nie będzie dostępna – tłumaczy Joanna Tracz-Łaptaszyńska, przewodnicząca komisji Edukacji i Infrastruktury Oświatowej.  – Wiele przedsiębiorstw ograniczyło wtedy swoją wydajność, właśnie ze względu na to, że ich pracownicy musieli zająć się opieką nad dziećmi – podsumowuje Tracz - Łaptaszyńska.

 

Jak twierdzą radni, tajemnicą poliszynela jest to, że najbardziej na tym straciły kobiety, które wzięły ten ciężar na siebie.

Polski Ład zagraża usługom samorządowym

Tymczasem na horyzoncie jest jeszcze jeden problem dla samorządów. Polski Ład, który według założeń tylko dla Warszawy oznaczać będzie ponad miliardowy ubytek w budżecie. – Jeśliby do tego doszło, konieczne będzie ograniczenie świadczonych przez samorząd usług takich jak żłobki, świetlice czy kursy komunikacji miejskiej – tłumaczy burmistrz Strzałkowski. Jego zdaniem warszawiacy zostaną poszkodowani podwójnie. – Zgodnie z wyliczeniami przedstawianymi przez rząd, poziom średnich zarobków w Warszawie sprawi, że na nowej ordynacji podatkowej mało kto zyska, a na cięciach budżetowych stracą wszyscy – podsumowuje Strzałkowski.

Załączniki: